5 nietypowych umiejętności psiego przewodnika

Podczas swojego życia z psem przekonałam się, że jest kilka nietypowych umiejętności, które są niebywale przydatne przy wychowywaniu psa. Naprawdę uważam, że właścicieli czworonogów powinno uczyć się ich przy okazji szkoleń z zakresu posłuszeństwa i psich sportów, są bowiem niezwykle przydatne, zarówno podczas treningów, jak i zwykłych spacerów. Oto 5 nietypowych umiejętności psiego przewodnika.

1. Buchtowanie liny

Niesamowicie przydatne, jeżeli używamy 20-metrowej linki treningowej, na przykład podczas nauki przywołania. Umiejętne i szybkie buchtowanie liny sprawi, że ani pies ani jego przewodnik nie zaplączą się w tę przydługą smycz i po spacerze będą mogli w jednym kawałku dotrzeć do domu – przyznacie zatem, że jest to zdolność warta opanowania. Mnie samej jednak natura poskąpiła talentów do prac związanych z życiem na morzu toteż lina treningowa jest obsługiwana przez dwie osoby: ja kontroluję co robi pies przyczepiony do końca numer jeden, P. natomiast zwija sznur, żebym nie zabiła się o koniec numer dwa.

2. Asertywność

O tym, że ludzie traktują cudze psy, jak dobro publiczne, z którego każdy ma prawo korzystać kiedy mu się podoba i jak mu się podoba pisałam nie jeden raz. Wciąż borykam się z nieustannie wyciągniętymi do głaskania rękami, cmokaniem i próbami przywołania – na szczęście zwykle całkowicie nieskutecznymi. Jak w takiej sytuacji szkolić psa? Jak nauczyć go spokojnego maszerowania na smyczy w obecności innych ludzi? Jak wpoić mu umiejętność ignorowania obcych? Odpowiedź jest prosta i zarazem smutna – z trudem. Ów mozolny proces może wspomóc jednak zdrowa doza (żeby nie powiedzieć: nieprzebyte morze) asertywności. Ktoś zaczepia Twojego czworonoga? Nie milcz, reaguj. Zwykle “Proszę zostawić mojego psa w spokoju” załatwia sprawę. Oczywiście, zwykle pojawiają się wtedy nieprzyjemne komentarze ze strony urażonego cmokacza, ale przynajmniej nasz pupil ma święty spokój.

3. Sokoli wzrok

Prawdziwy psiarz ma oczy dookoła głowy. Potrafi przed swoim pupilem wypatrzeć agresywnego psa sąsiada, dzięki czemu będzie można w porę zmienić trasę spaceru, interesującą kupę, która aż prosi się, aby się w niej wytarzać lub spleśniałe resztki jedzenia wyrzucone przez kogoś na trawnik, które – jak powszechnie wiadomo – smakują lepiej niż najwyższej jakości karma. Przed psim przewodnikiem nic się nie ukryje, nawet jeżeli któraś z wymienionych niespodzianek czai się w odległych krzakach lub wysokiej trawie.

4. Rozmowy o… kupie

Na początkowym etapie życia z T. zarzekałam się, że nigdy nie stanę się jednym z tych psiarzy, który z pełną powagą konwersuje podczas spacerów (i nie tylko) o tym, jakiej jakości gie zrobił pies w dniu dzisiejszym i czy od tego wczorajszego różni się na plus, czy na minus. Asertywność jest jednak umiejętnością wybiórczą. Udało mi się wykształcić ją w kwestiach związanych z ochroną mojego psa przed nachalnymi spacerowiczami, jednak w żaden sposób nie dotyka ona kwestii kupy – o tej bowiem jestem w stanie rozmawiać naprawdę długo, analizując przy tym wpływ karmy na kolor i konsystencję wydaliny. Jak widać, psiarz przed pewnymi rzeczami nie ucieknie.

5. Pajacowanie

Każdy, kto kiedykolwiek próbował uczyć psa przywołania i przekonać go, że to właśnie w okolicy kolan przewodnika odbywa się najlepsza impreza z pewnością doskonale wie, co mam na myśli. Piski i krzyki. Dziki sprint w przeciwnym kierunku. Padanie na ziemię i udawanie rannego. Nic dziwnego, że psiarze jako grupa społeczna nie budzą szczególnego zaufania społecznego.

Bonusowa 6. Wielozadaniowość

W życiu z psem przydatna jest w każdych warunkach, zarówno w domu, jak i na spacerze. Trenowanie z pupilem, jednoczesne kontrolowanie tego, co dzieje się wokoło i odbieranie telefonów od zaniepokojonych członków rodziny, którzy chcą upewnić się, że siedzenie w parku przez 2 godziny na pewno jest normalne – to pestka dla prawdziwego psiego przewodnika.

3187138269_dcf3bc8976_bphoto credit: Daquella manera via photopin cc

Tagi:

  9 komentarzy do tekstu: „5 nietypowych umiejętności psiego przewodnika

  1. 26 września 2014 at 11:37

    Haha ale się uśmiałam 😀 I potwierdzam, że wszystkie te umiejętności zostały już nabyte 😉

  2. 26 września 2014 at 12:54

    Zabawne i prawdziwe :)))

  3. 26 września 2014 at 13:28

    Odnośnie punktu 5 w jednej z książek wyczytałam kiedyś, że jeśli sąsiedzi jeszcze nie uważają Cię za psychicznego to znaczy, że źle trenujesz psa 😉

    Posiadanie psa pozwoliło mi twórczo się wykazać, przy robieniu zabawek czy smakołyków :)

    pzdr
    O&N

    • Pies do kwadratu
      26 września 2014 at 13:48

      Haha, w takim razie wychowuję psa doskonale, zwłaszcza odkąd zaczęłam wynosić na spacery frisbee – chyba nikt na osiedlu na rzecz psa nie robi z siebie takiego idioty, jak ja! 😛

  4. 26 września 2014 at 15:27

    Trafiłaś w samo sedno:) Właściciele psów to jednak dziwna społeczność, ale czujna i waleczna:)

  5. 26 września 2014 at 17:08

    Hahaha jak my to dobrze znamy 😉
    tylko u nas nie mam z kim pogadać na typowo psie tematy, dlatego kończy się na wow, że się bawimy.

  6. 27 września 2014 at 08:37

    Punkt nr 5 mam opanowany na perfekt – swego czasu, podczas nauk jeszcze w psim przedszkolu robiłam taką imprezę z przywołania, że nie tylko mój szczeniak znajdował się natychmiast u mnie, ale cała reszta radosnej, tłustej ekipy materializowała się w pobliżu moich kolan! 😛

    Co do asertywności – u mnie z tym problemu nie ma, bo mieszkamy na wsi, więc psiarzy jest względnie mało, poza tym Balu od małego miał wzmacniane nabytą w pakiecie z rasą nieufność wobec obcych. Dziś mając do wyboru cmokającego człowieka a drzewo pójdzie powąchać drzewo , a śmiałka który zgięty w pół nad nim próbuje się uatrakcyjnić najpierw ominie, a następnie, jeśli śmiałek nie zaprzestanie wkurzających Bala czynności zostanie ostrzegawczo obszczekany. Także tych, którzy pytają, czy mogą pogłaskać pieska mogę bez wyrzutów poinformować, że nie, bo pies nie lubi – i nie skłamię! :)

    Natomiast sam tekst – perełka ! ;))

    • Pies do kwadratu
      27 września 2014 at 08:52

      Wygląda na to, że w Waszym związku to pies ma rozwiniętą asertywność bardziej, niż przewodnik – zazdroszczę! :)

    • 27 września 2014 at 16:31

      W teorii brzmi dobrze, w praktyce objawia się niskim progiem tolerancji jeśli chodzi o ignorowanie CSowania – bardzo szybko przechodzi od CSowania do darcia ostrzegawczego japy, a z darcia ostrzegawczego do nieustającego darcia gumiora 😛

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.