Nowy początek

Nie od dziś wiadomo, że najlepszy z możliwych model rodziny to 2 + 2, w związku z czym o tym, że kiedyś w domu pojawi się drugi pies wiedzieliśmy już jadąc po rudą do hodowli. Tak też się stało. W ostatni weekend czerwca całą trójką wyruszyliśmy na wyprawę do Austrii, aby zabrać do domu nowego członka rodziny: puchatą, czekoladową istotkę, która bardziej niż psa przypominała owcę. By szczeniak imieniem Gambit trafił do Warszawy przejechaliśmy w sumie ponad 1000 kilometrów po polskich, czeskich oraz austriackich drogach i dróżkach.

Gambit miał być suką (a jakże!), czerwoną a przy tym marmurkową (no pewnie!), nieodrodną córką wspaniałej Cinner (kto by tak nie chciał!). Jak widać, po moich początkowych założeniach zostało niewiele: zgadza się tylko kolor.

nowypoczatekaussie1Gambit to samiec owczarka australijskiego rodem z linii pracujących. Przez ten pierwszy miesiąc, który spędził z nami, szczeniak zdążył dać się poznać, jako inteligentna bestia, która za jedzenie gotowa jest zrobić praktycznie wszystko. Chyba, że w okolicy jest pies. Gdy na horyzoncie pojawia się jakikolwiek czworonóg jego niewielki, czekoladowy móżdżek momentalnie się roztapia, tracąc tym samym wszystkie zakręty i bruzdy. Poza tym jest bardzo towarzyski (chociaż to nie ten sam poziom miłości do świata, co u setera) i w jego przypadku pomiędzy bajki można włożyć wymienioną we wzorcu rasy cechę “wycofany do obcych”.

nowypoczątekaussie3Wszystko o to, oczywiście, może ulec zmianie, mowa wszak o 4-miesięcznym szczeniaku, który cały czas się rozwija, rośnie i powoli zbiera swój bagaż życiowych doświadczeń. Rzecz jasna staram się dbać o to, aby były to doświadczenia pozytywne – z ulgą wyznaję, że jak na razie udało mi się nie zaliczyć żadnej poważniejszej wpadki.

Tytania? Jest najlepszą starszą siostrą na świecie. W drodze do domu starała się trzymać szczenię na dystans, szybko jednak zmieniła zdanie i uznała młodego za pełnoprawnego członka rodziny. Obecnie świeci raz lepszym, raz gorszym przykładem, ucząc Gambita tak istotnych spraw, jak spanie na kanapie, czy ciągnięcie na smyczy. Jest delikatna i cierpliwa, a jednocześnie powoli zaczyna rozumieć, że czasem trzeba pokazać zęby i powalczyć o swoje.

nowypoczatekaussie2Wspominałam już, że podobno 2 + 2 to najlepszy model rodziny? Nie? Jestem pewna, że ta zmiana wszystkim nam wyjdzie na dobre.

***

Jak zdązyliście zauważyć, pojawienie się czekoowcy spowodowało wiele zmian na blogu: wyprowadzkę z blogspota, nową nazwę i adres. Domyślam się, że taki zalew nowości może utrudnić Wam nieco śledzenie naszych poczynań, szczególnie, jeżeli do tej pory dowiadywaliście się o nowych wpisach dzięki obserwowaniu strony na bloggerze. Na szczęście, jest wiele innych miejsc, w których możecie znaleźć czerwoną sforę i być na bieżąco ze wszystkim nowościami. Jesteśmy na Instagramie i Facebooku, możecie także dodać Psa do kwadratu do swojego czytnika RSS (polecam Feedly!)

  37 komentarzy do tekstu: „Nowy początek

  1. P.
    31 lipca 2015 at 10:25

    Jej, nie ma katastrofy 😀

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      31 lipca 2015 at 16:41

      Jesteś bardzo dzielny 😛

  2. 31 lipca 2015 at 10:37

    Jej, następni co żeby skomentować trzeba znaleźć wpis na Facebooku a potem wpisywać wszystkie dane :p
    Czekoladowe jest piękne! Jaki masz zamiar co do niej? Czy to będzie tak jak często bywa kiedy w rodzinie pojawia się owczarkowaty- poprzedni pies ma więcej wolnego, bo zdolny owczar przejmuje większość posłuszeństwa, frisbee i czego tam jeszcze? Czy chcesz dzielić im pracę po połowie? A może T teraz zajmie się czymś innym, a Młoda czymś innym? Jestem ciekawa jak to widzisz. Ja na przykład jestem pewna, że po pojawieniu się malinois G’Irowi odpuszczę jego dość żałośnie wyglądające treningi z obrony i węszenia 😀

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      31 lipca 2015 at 11:01

      Wybacz, ale wydaje mi się, że lepsze takie komentarze, niż na przykład paskudnie wyglądający i ładujący się z prędkością żółwia Disqus. 😉
      Tytania na pewno ma obecnie więcej wolnego, bo po prostu szczeniak wymaga czasu – chociażby przez fakt, że jego maksymalnym czasem trzymania siusików jest 5 godzin. Poza tym, ostatnio P. wyjątkowo dużo z nią biega (za nimi drugi półmaraton), więc jestem trochę zbędna w tym duecie. 😉 Nie chciałabym jej odpuszczać, ale wiem, że trochę odpuszczę i przypuszczam, że to wyjdzie na dobre jej i jej jakości pracy. Będę mogła wyżywać się szkoleniowo na Gambicie, a Tytanię „męczyć” wtedy, kiedy faktycznie będzie się nam chciało. Konkurencja świetnie na nią wpływa, a rzadsze ćwiczenia sprawiają, że chodzić przy nodze można i za suchą karmę. 😀 Co do frisbee to, oczywiście, wciąż marzy mi się, że kiedyś zacznie wypuszczać i przynosić, a tymczasem bawimy się dyskami na linie.

  3. 31 lipca 2015 at 10:39

    W końcu imiona odtajnione, yeah! 😉

    Powodzenia na nowej drodze blogowania. Tytania będzie się musiała postarać, żeby nie zostać przytłumiona blaskiem tego pięknego, słodkiego, puchatego niedźwiadka o rozbrajającym spojrzeniu 😀

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      31 lipca 2015 at 16:40

      P. już od dawna mnie o to męczył, więc uznałam, że zmiana nazwy i a dresu bloga to dobra okazja do takiego manewru. 😉
      Och, myślę, że Tytania pod kątem urody i blasku jest absolutnie nie do zdarcia, nawet dla słodkiej owcy. 😀

  4. Anonim
    31 lipca 2015 at 11:47

    O, to chyba już dwie czekoowce w Polsce! Poznajesz może imię Fuji (Mi Sombra’s High Voltage) ? Czy to nie jest rodzeństwo twojego Gambita? Śliczny jest i życzę Ci aby jeszcze śliczniejszy wrósł. No i żeby móżdżek mu rósł wraz z resztą w odpowiednim tempie. Chętnie poznam „historię” Twojego aussika – dlaczego akurat Mi Sombra, dlaczego owczarek australijski itp.

    • P.
      31 lipca 2015 at 12:06

      Fuji to półsiostra Gambita (ta sama matka, ten sam miot ale inny tata – takie cuda). Podobno Gambit był ulubionym bratem Fuji, niedawno się zresztą szczeniaki widziały.

  5. G&K
    31 lipca 2015 at 11:49

    O, to chyba już dwie czekoowce w Polsce! Poznajesz może imię Fuji (Mi Sombra’s High Voltage) ? Czy to nie jest rodzeństwo twojego Gambita? Śliczny jest i życzę Ci aby jeszcze śliczniejszy wrósł. No i żeby móżdżek mu rósł wraz z resztą w odpowiednim tempie. Chętnie poznam „historię” Twojego aussika – dlaczego akurat Mi Sombra, dlaczego owczarek australijski itp.

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      31 lipca 2015 at 16:43

      Zdaje się, że o tym, jak Gambit skoligacony jest z Fuji pisałam na aussikowym forum w naszej galerii. Tak, jak napisał P., Fuji to półsiostra Gambita – ten sam miot, ta sama mama, inny tata – Gambit jest po Rango, a Fuji po George’u. Co do rośnięcia, to osobiście mam nadzieję, że nie wyrośnie za bardzo, z całą resztą sobie poradzę. 😉

  6. 31 lipca 2015 at 12:08

    Matko, tyle zmian! 😀 Super! 😀
    Czekoowca jest fantastyczna, na pewno wyrośnie na super psiaka. :)

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      31 lipca 2015 at 16:44

      Oby, oby! Na razie coraz częściej zdarza się mu pomyśleć, dzisiaj pięknie odwoływał się od psów. Drżę straszliwie o jego zdrowie, bo jest niemożliwie wręcz sprawny i to, co potrafi wyprawiać na spacerach może przyprawić o zawał serca. 😛

      PS. Mam nadzieję, że zmiany – zwłaszcza te dotyczące wygląda bloga – wypadają poztywnie? Bardzo się staraliśmy, szczególnie P.!

      • 3 sierpnia 2015 at 11:29

        Powoli będzie się przekształcał ze szczeniaczka w młodzież to będzie robił większe postępy. 😀 Ach, teraz będziesz miała kolejne wyzwania i zapewne zupełnie różne niż te przy Tytani. 😉 Powodzenia! 😀

        Co do zmian z wyglądem – baaardzo profesjonalne 😀 Blog wygląda na taki odświeżony i nowoczesny. Bardzo mi się podoba. 😀
        Chciałam też coś podobnego u siebie zrobić, ale wyszło jak wyszło i wszelkie, różnorakie szablony kończyły się czymś podobnym co mam teraz. Aczkolwiek myślę nad kolejnymi zmianami i może niedługo je zrealizuję. 😉

      • P.
        3 sierpnia 2015 at 12:29

        Mi się wydaje, że ściągalny szablon to zawsz jest punkt startowy, a potem trzeba pogrzebać samemu (albo komuś kazać pogrzebać). U nas mnóstwo roboty wykonała Karina, bo zrobiła fajne logo i to niejako zainicjowało charakter całego wystroju. Zresztą pewnie będziemy to jakoś docierać dalej.

  7. 31 lipca 2015 at 16:55

    Nnnno bo ja już pęknąć chciałam! :)

    „Poza tym jest bardzo towarzyski (chociaż to nie ten sam poziom miłości do świata, co u setera) i w jego przypadku pomiędzy bajki można włożyć wymienioną we wzorcu rasy cechę “wycofany do obcych”.” trzymam kciuki, żeby z tego wyrósł! :))

    Witamy w oziczym świecie! <3

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      31 lipca 2015 at 17:33

      Cieszę się, że jednak udało Ci się nie pęknąć, bo Twoje pieski mogłyby mnie znielubić za takie pańciopękanie. 😛
      Towarzystki jest, na szczęście, głównie do psów. Ludzi lubi, chętnie się mizia, tula i rozdaje buziaczki, ale nie wyrywa do każdego – zawołany od człowieka karnie przychodzi, nie ma też problemu z minięciem kogoś na ulicy (nie muszę nawet jakoś specjalnie o to prosić), więc jestem całkiem usatysfakcjonowana obecnym stanem rzeczy. :)

  8. 31 lipca 2015 at 17:24

    Podoba mi się…wszystko :P. Mniej tajemniczości, czekoowca <3, zachowanie starych postów. Pozostaje tylko czekać na więcej. Mam nadzieję, że młody będzie obikowym wymiataczem! 😀
    A nawiązując do jednego komentarza, ja też czuję że po pojawieniu się szczeniaka, odpuściłabym starszakowi. Przestałabym mieć wyrzuty, że nie mogę spełniać moich ambicji, bo pies ciągle ma inne plany ode mnie ;).
    Powodzenia!

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      31 lipca 2015 at 17:37

      Ach, jak miło, że się podoba! Cieszę się strasznie, bo bardzo długo (ale też w wielkich nerwach) czekałam na przeprowadzkę bloga. Mam nadzieję, że uda mi się też zmienić nawę fanpage’a.
      Na razie młody jest po prostu fajnym papisiem, chociaż oczywiście pracujemy sobie powolutku nad podstawami: kontaktem, zabawą, trzymaniem pozycji, utrwalaniem pozycji zasadnicznej. Staram się jednak nie cisnąć go za bardzo, żeby miał chociaż odrobinę dzieciństwa. Poza tym, wykazał już naturalny talent do frisbee – załapał całe 5 rollerów, od razu idealnie celując ryjkiem do toczącego się dysku, przyniósł jak złoto, obiegał… Jakby mu coś w mózgu kliknęło.
      Mam nadzieję, że kiedy Gambit przestanie już być maszynką do sikania uda mi się pracować z dwoma psami na wspólnych specerach, bo obecnie jego dośc mocne wkręcenie w psy + sytuacje typu „Ojezusmariabędzieszczoch, psa pod pachę i na najbliższy trawnik” chwilowo to uniemożliwiają. Tytania fajniutko chodzi przy nodze teraz, bo jest zazdrosna o uwagę. Nie ma to jak konkurencja. 😀

  9. 31 lipca 2015 at 17:59

    Gratuluję nowego, przesłodkiego członka rodziny. Mnie też się marzy 2+2 :) Zmiany na blogu super!

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      31 lipca 2015 at 18:16

      Dziękuję, mam nadzieję, że będzie się nam wszystkim dobrze żyło. :) Cieszę się, że blog się podoba.

  10. Gośka
    1 sierpnia 2015 at 01:04

    tatuś z linii pracującej, ale mamusia to czysty versik, więc i szczeniak nie jest z czystej linii pracującej, ale versowej 😉

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      1 sierpnia 2015 at 09:41

      Niby racja, chociaż dzielenie psów na linie tak, jak ma to miejsce w aussie to śliska sprawa. All in all, wszystko w przypadku Gambita sprowadza się do tego, że będzie łysym szczurem, który nie powalczy na wystawach, a poza tym to się zobaczy. 😛

  11. 1 sierpnia 2015 at 10:31

    MEGA! Zazdraszczam strasznie :) chciałabym drugiego psiura ale najpierw pierwszego trzeba wychować na psy.
    Uważaj na psie towarzystwo czekoowcy skoro interesuje się psami. Lepiej żeby nie utrwaliło mu się, że pies=ekscytacja bo będziesz przerabiać problemy jakie ja przerabiam :(
    Cud miód orzeszki, piękny jest no.
    Napisz mi tylko jaka hodowla, poszperałabym :)

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      1 sierpnia 2015 at 10:36

      Wszystko jest w zakładce „Psy”: Gambit pochodzi z austriackiej hodowli Mi Sombra, której właścicielką jest Nina Krammer. Co do psów, staram się znaleźć tu jakąś zdrową równowagę, bo z jednej strony, chciałabym, żeby w przyszłości nie miał problemów z pracą przy innych psach, a z drugiej, żeby nie wyrósł na kompletnego socjopatę. Na razie na osiedlu omijamy psy szerokim łukiem pomagając sobie kiełbasą i sporą odległością, jednak czasem umawiam się na spacery z odpowiedzialnymi ludźmi, którzy nie wypuszczają na nas swojego psa na zasadzie „Niech się pobawią, nooooo!” tylko wiedzą, że najpierw jest siad, a potem zwolnienie do zabawy. 😉

      • P.
        1 sierpnia 2015 at 13:13
      • 2 sierpnia 2015 at 18:31

        Dzięx, ja blondynka jak zwykle 😉
        Umawianie na spacery z psami, które ogólnie mają inne psy w nosie może być całkiem dobre. Ważne żeby omijać psy które za bardzo się ekscytują :) czyli idziesz w dobrym kierunku. Ja jestem pewna, że więcej tego błędu nie popełnię bo praca z takim psem to rosyjska ruletka. Ostatnio jak robiłyśmy pokaz sztuczek dla pet station było po prostu IDEALNIE ale nadal rudej nie ufam :(
        Pozdrawiamy, będziemy zaglądać :)

  12. 1 sierpnia 2015 at 21:40

    T. ma bardzo śliniąca sierść – ładnie wygląda na zdjęciach, to co dopiero w rzeczywistości! Natomiast młodszy członek rodziny jest przeuroczy 😉

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      1 sierpnia 2015 at 21:57

      A dziękuję! W kryzysach posłuszeństwa rudej powtarzam zawsze, że jej największą zaletą jest uroda. 😀

  13. Ola D
    2 sierpnia 2015 at 17:33

    Gratulacje nowego psiaka! Mały jest przepiękny. Mam nadzieję, że wyrośnie na prawdziwego OBImastera. Pozdrowienia

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      3 sierpnia 2015 at 12:35

      Dzięki! Ja również mam nadzieję! 😉

  14. 7 sierpnia 2015 at 12:22

    Gambit bardzo mi się podoba i jest jeszcze z hodowli, z której planuję za parę lat kupić z tej hodowli :) Jak na razie na ten czas nie mogę mieć drugiego psa, rodzice się nie zgadzają… Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się spotkać. Kentucky chętnie pozna kolejnego aussika 😀

    • 7 sierpnia 2015 at 12:22

      z której planuję za parę lat kupić szczeniaka z tej hodowli*

      • Pies do kwadratu
        Pies do kwadratu
        7 sierpnia 2015 at 12:42

        Dwa psy to nie przelewki, mnie jeszcze nie udało się wyjść samej z dwójką na spacer i przypuszczam, że trochę sobie poczekam na to wydarzenie… Na pewno nie ma co się spieszyć. A Nina to super hodowca, więc na pewno będziesz zadowolona, kiedy już się doczekasz, chociaż cała impreza słono kosztuje. 😉

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      7 sierpnia 2015 at 12:45

      A! I jeżeli wybierasz się na Dog Games Fall to pewnie będzie okazja Gambita pomiziać, bo chciałam zobaczyć, jak poradzi sobie ze SpeedWayem.

      • 8 sierpnia 2015 at 16:17

        Planuję być na Dog Games Fall :) Jeszcze będę musiała dopracować nad językiem, żeby porozumieć się 😛 Wiem, że nie warto się śpieszyć, czekam na tego drugiego psa,a le najpierw wolę popracować nad Kentucky’m :) Mam nadzieję, że trafi mi się szczeniak blue melre tricolor choć wiem, że patrzy się bardziej na charakter a nie na umaszczenie :)

  15. 8 października 2015 at 10:00

    to ja się przyznam, jestem tak ograniczona :D, że mi się nie chce wypełniać tych wszystkich podpisów, maili żeby dodać komentarz :( a z telefonu to już nie wykonalne.
    ale wracając do sedna, przyznam, że jestem zauroczona Gambitem. Wyrasta na pięknego i z tego co czytam na bieżąco mądrego psa. Mamy w rodzinie aussika który jest bardzo fajnym psem ale męczy mnie to, że bardzo dużo „mówi” a jak jest u Was z tym ?
    co do modelu 2+ 2 też uważam, że wyszło nam to na dobre, Kika miała duuuużo problemów z którymi dzięki Enzo radzi sobie coraz lepiej ale model 2+3 też bierzemy pod uwagę 😀

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      8 października 2015 at 17:16

      Wiem, że na początku to jest trochę niewygodne, ale wystarczy w przeglądarce zaznaczyć, żeby strona zapamiętała Twoje dane i później nic już nie będziesz musiała uzupełniać poza polem komentarza. Wydaje mi się, że z tego, co oferuje WordPress to i tak lepsza forma niż wczytujący się latami, mało przejrzysty Disqus.
      Bardzo dziękuję za dobre słowo o Gambicie. Oby tej mądrości mu nie ubyło, kiedy do głosu dojdą jajka! 😉 Co do szczekliwości, to owszem, aussie to jest szczekliwa rasa, dla mnie jednak ważne jest, aby pies był cichy, szczególnie w domu, dlatego rozglądałam się za mało gadatliwymi rodzicami i od początku nie pozwalałam na nadmierne wokalizowanie. W efekcie Gambit jest cichym psem. :)
      Wow, model 2 + 3 to już mi się wydaje hardcore na maksa!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.