Controlne przebiegi treningowe obedience

W ostatni weekend po dość długiej przerwie w startach (ostatni był aż 5 miesięcy temu!) na powrót wyłoniliśmy się z zawodniczego mroku. Chcąc zapewnić zarówno sobie, jak i Gambitowi łagodny powrót do startowej rzeczywistości zdecydowałam się na udział w kameralnych przebiegach treningowych obedience organizowanych przez szkołę Control Dog. Impreza udała się wyśmienicie, a ja już ostrzę sobie zęby na kolejną edycję.

Przebiegi odbywały się w szkole tenisa Tie Break – dobrze zlokalizowanym obiekcie dysponującym krytymi kortami, dzięki czemu można było skoncentrować się na realizacji planów treningowych, zamiast szczękaniu zębami z zimna. Zmagania zawodników oceniała i komentowała Sylwia Szugzda, dwukrotna finalistka Mistrzostw Świata Obedience (2016, 2017), więc można było liczyć na naprawdę celne, wartościowe uwagi. Jednocześnie, regulamin imprezy z góry zakładał brak lokat, co z kolei bardzo sprzyjało koncentracji na psie i rozsądnemu planowaniu wykorzystania swojego czasu na ringu. Bardzo doceniam zawody treningowe organizowane właśnie w ten sposób i lubię patrzeć na zespoły skupione na wspólnej pracy oraz budowaniu dobrych doświadczeń zawodniczych. Fajnie!

Bardzo brzydkie i bardzo pozytywne zdjęcie z komórki. 😉

Oczywiście, ja także miałam plan do zrealizowania. Moim podstawowym założeniem był brak wewnętrznej śmierci nerwowej, która zwykle dokonuje się we mnie natychmiast po wejściu na ring. Obiecywałam sobie, że będę spokojna, wyluzowana i skoncentrowana na pokazaniu sobie i Gambitowi, że zawody to po prostu kolejny etap w naszych zwykłych treningach. Prawdę mówiąc, nie do końca wierzyłam, że mi się to uda, ale ku własnemu zaskoczeniu z ringu zeszłam uśmiechnięta i bardzo, bardzo zadowolona.

Chodzenie przy nodze, –
Zdecydowałam, że zrobię wszystkie elementy, których wymaga regulamin klasy pierwszej, ale nie będę słuchać komisarza, żeby móc w pełni skupić się na uśmiechaniu się do Gambita – stąd brak oceny na karcie. Moje chodzenie przy nodze było dłuższe niż to wykonane przez pozostałych jedynkowiczów, ale osiągnęłam zamierzony efekt – sprężysty krok, ogon w górze, wspaniały wyraz i poczucie łączności z wszechświatem.

Stój w marszu, 9 p.
Dostałam po głowie za hop stója, który już jakiś czas temu odszedł do obedience’owego lamusa. Trzymam się tego wykonania ćwiczenia, bo Gambit bardzo lubi związany z wykonaniem hop stója ruch, a jak dotąd na zawodach żaden sędzia nie ukarał mnie za to jakąś znaczną stratą punktów. Może kiedyś zdecyduję się na wyeliminowanie podskoku, tymczasem cieszą mnie szybka reakcja na komendę i stabilnie, pewnie przyklejone do podłoża łapy.

Przywołanie, 9 p.
Końcówkę trzeba koniecznie przyspieszyć, bo Gambit wyraźnie zwalnia na kilku ostatnich metrach, żeby precyzyjnie dostawić się do nogi, poza tym jednak jestem zadowolona.

Siad z marszu, 0 p.
Nie usiadł. Dzień wcześniej mocno cisnęliśmy siadanie na w błocie i na mokrym podłożu, przypuszczam więc, że Gambit stwierdził, że dość ma już tak skandalicznego traktowania jego jajek i najwyższa pora na bycie odrobinę niegrzecznym pieskiem. Jajka zostały uratowane od zatopienia w pomarańczowej mączce, a ćwiczenie – powtórzone z dużą pomocą. To, co wyjątkowo mnie cieszy to fakt, że na moje “Jeszcze raz” Gambit odpowiedział “Dobrze, z przyjemnością!”.

Kwadrat, –
Zależało mi na tym, aby Gambit samodzielnie zlokalizował obcy kwadrat i mimo znajdującej się dość blisko ściany utrzymał dobre tempo, dlatego zdecydowałam się na odłożenie zabawki przy tylnej taśmie. Pomocnik w umieścił w kwadracie, tuż przy tylnej taśmie, malutki szarpaczek, którego zupełnie nie widać z 15 metrów gdy robiliśmy wcześniejsze ćwiczenia, tak, żeby zabawka mogła zaskoczyć Gambita, kiedy zbliży się do pierwszej taśmy. Wyszło idealnie.

Aport, 9 p.
Ładne podebranie i dobre tempo w obie strony – cieszy mnie szczególnie ta druga uwaga, bo Gambit podebrania zawsze miał fajne, natomiast od jakiegoś czasu mocno pracujemy nad pewnym, szybszym powrotem do nogi z koziołkiem. Punkt stracony za muśnięcie mojej nogi bokiem koziołka przy dostawieniu.

Zmiana pozycji na odległość, 9,5 p.
Technicznie ćwiczenie wykonane nieco poniżej moich oczekiwań. Jestem jednak bardzo zadowolona, bo tuż za psem stała nie tylko osoba trzymająca kręcioła do pozycji, ale i publiczność. W ogóle, to był taki punkt ringu, przy którym dość dużo się działo i bardzo mnie cieszy, że mimo to Gambitowi udało się utrzymać pewność siebie i koncentrację.

Przeszkoda, 10 p.
Ruszył łapą, kiedy od niego odchodziłam, ale obyło się bez straty punktów. Przeszkoda, podobnie jak zmiany pozycji, była umieszczona w dość trudnym miejscu na ringu – widać nawet, jak Gambit raz ogląda się w stronę publiczności.

Obieganie pachołka, 9,5 p.
Na pachołku zostawiłam kawałek parówki, żeby dodatkowo ściaśnić skręt – chcę, żeby Gambit oczekiwał odłożonej w tym miejscu nagrody również w kontekście zawodów.

Zostawanie, 9,5 p.
Raz przesunął łapę, ale chociaż ostatnio zupełnie nie miałam okazji ćwiczyć z nim zostawania w grupie psów siedział stabilnie i pewnie – bez rozglądania się, węszenia czy popatrywania na towarzyszy niedoli, mimo że jeden z psów bardzo starał się wcześniej dołączyć do swojej przewodniczki.

Wrażenie ogólne, 10 p.
To bardzo ważna dla mnie nota, bo na ostatnich zawodach oboje czuliśmy się mocno niepewnie. Tym razem, mimo momentami dość trudnych warunków, udało się nam być ze sobą, a nie z moim stresem i utrzymać koncentrację na zadaniu. Właśnie takiego stanu ducha życzyłabym sobie zarówno u siebie jak i u Gambita podczas oficjalnych zawodów.

Poniżej dla prawdziwych obedience’owych freaków wrzucam krótki film z weekendowych zmagań. Nie zapomnijcie włączyć HD, a po obejrzeniu kliknąć guziczka “Subscribe”!

  2 komentarze do tekstu: „Controlne przebiegi treningowe obedience

  1. 23 lutego 2018 at 15:40

    To super, że mieliście możliwość uczestniczyć w takim wydarzeniu. Z opisu wynika, że Gambit naprawdę dobrze się spisał. Oglądając filmik byłam pod wrażeniem. Gratulacje i życzę dalszych równie udanych poczynań związanych z obedience. 🙂
    Pozdrawiam!

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      25 lutego 2018 at 21:36

      Dzięki! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.