Recenzja: Karta Medyczna Online

Informatyzacja wkracza w coraz więcej dziedzin ludzkiego życia – w naszej codzienności mniej jest papieru, a więcej delikatnego, błękitnego blasku ekranów komputerów i tabletów. Związane z tym zmiany często nie przychodzą łatwo, muszę jednak przyznać, że patrzę na nie optymistycznie, bo oznaczają mniej dokumentów, które mogą wyparować w najmniej oczekiwanym momencie i mniejsze marnotrawstwo papieru, a zatem większą dbałość o środowisko. Karta Medyczna Online, usługa dostępna w serwisie pupil.pl, świetnie wpisuje się w ten trend. Jak się sprawdza? Czy rzeczywiście się przydaje, czy może na dzień dzisiejszy to raczej przejaw przerostu formy nad treścią? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w niniejszym artykule!

Wszystko w jednym miejscu? Marzenie.

***

Karta Medyczna Online to usługa, na którą początkowo patrzyłam z pewnym dystansem. Konieczność zakładania konta w kolejnym serwisie, uzupełniania danych moich oraz mojego psa wydawała mi się stratą czasu. Wkrótce jednak miałam (nie) przyjemność przekonania się do koncepcji – w grudniu, w okolicy Bożego Narodzenia, kiedy siłą rzeczy sporo się przemieszczamy, Gambit zaczął chorować, a pilnowanie aby nie zaginął żaden świstek papieru od któregoś z kolejnych odwiedzanych przez nas weterynarzy szybko zaczęło mi się dawać we znaki. Szczególnie, że z moim psem w ogóle związana jest jakaś szalona ilość papierów – a jednak wciąż niedostateczna, bo Gambit, już prawie że trzylatek… Nie ma książeczki zdrowia.

W tym miejscu powinnam zapewne złożyć stosowne wyjaśnienia, bowiem wspomniany brak wcale nie wynika z tego, że jestem wyrodną psią matką, która nie dba należycie o swojego czekoladowego synusia. Gambit pochodzi z Austrii, zatem sprowadzenie go do Polski wiązało się z koniecznością wyrobienia paszportu jeszcze przez hodowcę – to właśnie w paszporcie były wbijane wszystkie podstawowe szczepiania i badania (nie tylko szczepienie przeciwko wściekliźnie). W związku z tym, długo nie odczuwałam potrzeby posiadania osobnej książeczki zdrowia, szczególnie, że mam trochę innych psich książeczek, do których dochodzi dodatkowo stos luźnych papierzysk w postaci dyplomów, certyfikatów, kart oceny z zawodów, wyników badań obrazowych, etc. Oczywiście, staram się mieć w tym wszystkim porządek, mam specjalną psią teczkę z przegródkami (tak właściwie to jest to wielkie teczysko), ale ilość psich dokumentów, które powinnam w jakiś sposób mieć na oku z czasem staje się coraz bardziej przytłaczająca. Sama teczka natomiast jest na tyle duża, że zabieranie jej ze sobą na wszystkie wyjazdy jest nieco kłopotliwe, z kolei wyjmowanie z niej części papierów, które akurat mają być potrzebne w danym miejscu to proszenie się o kłopoty i nigdy nie rozwikłane zaginięcia. Jednocześnie, od jakiegoś czasu pod wpływem jednej z moich ulubionych blogerek staram się małymi kroczkami trochę bardziej świadomie podchodzić do dbania o środowisko w codziennym życiu – redukować ilość niepotrzebnie zużywanego papieru, zawsze mieć ze sobą płócienną torbę na niespodziewane zakupy i własny kubek na kawę na wynos. Zebrawszy to wszystko razem doszłam do wniosku, że fajnie byłoby mieć całą dokumentację dotyczącą mojego psa w wersji elektronicznej, zawsze przy sobie, w kieszeni, dostępną na telefonie. Krok w tę stronę zrobiłam już dawno temu, bo jeszcze przed pierwszymi zawodami założyłam sobie w Keep Google notatkę ze wszystkimi ważnymi numerami określającymi Gambita. Nie wiem, czy kiedykolwiek doczekam się takiej chwili, gdy rzeczywiście będę miała wszystko w jednym miejscu, bo to wymagałoby ścisłej współpracy różnych organizacji i stowarzyszeń, ale informatyzacja historii zdrowia zwierzęcia to kolejny, spory krok w tym kierunku.

Trochę tego dużo…

***

Jak wygląda korzystanie z Karty Medycznej Online w praktyce? Pierwszy krok to rejestracja w serwisie. Konto jest przypisane do właściciela zwierząt, nie do psa, co oznacza, że na jednym profilu można mieć zapisanych kilka zwierzaków wraz z ich dokumentacją. Możliwość użytkowania Karty można wykupić za 20 zł – 10 zł opłaty rejestracyjnej oraz 10 zł rocznej opłaty abonamentowej. Przedłużenie korzystania z Karty o następny rok to koszt kolejnych 10 zł – mniej niż kawa z sieciówki.

Dane wizyty można uzupełnić ręcznie lub wygrywając pliki do systemu.

Karta Medyczna Online umożliwia prowadzenie dokumentacji weterynaryjnej psa w sieci ze sporą dokładnością. Informacje podzielone są na następujące kategorie: historia wizyt, zalecenia, recepty, towary i usługi, diagnozy, badania laboratoryjne oraz profilaktyka. Wcześniej, będąc w gabinecie weterynaryjnym zalecenia zawsze notowałam sobie w Keep Google, teraz otwieram w telefonie Kartę Medyczną – dla mnie to bardzo fajna sprawa, bo wszystko mam uporządkowane, posegregowane chronologicznie. W notatkach szybko robił mi się bałagan, jedne achriwizowałam, inne nie, jeszcze inne kasowałam, czego zdarzało mi się czasem żałować – z Kartą organizacyjnie wychodzę zdecydowanie na plus.  Karta oferuje także, oczywiście, kalendarz, w którym można zaplanować kolejne wizyty czy szczepiania – ja używam go do ogarniania dat ważności szczepienia przeciwko wściekliźnie oraz pilnowania terminowego podania środków ochrony przed kleszczami.

To, co jest szczególnie fajne to możliwość udostępnienia wglądu w dokumentację konkretnym klinikom – w ten sposób lekarz weterynarii może kontrolować podstawowe informacje dotyczące prowadzonego psa oraz upewnić się, że właściciel zwierzęcia właściwie zrozumiał jego zalecenia. Karta ułatwia także umawianie wizyt.

Niemniej, najfajniejszą funkcjonalnością Karty jest jednak wyszukiwarka lecznic weterynaryjnych. Kliniki można szukać zarówno po lokalizacji (województwo, miasto, ulica), jak i po oferowanych przez nią usługach (RTG, USG, etc.). Ważna jest szczególnie ta druga opcja, bo w małych gabinetach często brakuje sprzętu umożliwiającego podstawową diagnostykę, a więc zrobienie od ręki morfologii, czy zdjęcia RTG to zaś może okazać się wyjątkowo ważne w podbramkowych sytuacjach. To świetna opcja, szczególnie dla osób które dużo podróżują ze swoimi psami. Zwłaszcza, że w naprawdę poważnej sytuacji szukanie informacji wśród znajomych oraz dzwonienie do konkretnych kliniki, aby upewnić się, że w danym miejscu można wykonać np. USG to strata cennych minut, które mogą decydować o życiu zwierzęcia.

To tylko niektóre z opcji wyszukiwania. Po rozwinięciu listy znajdziemy na niej badania specjalistyczne (np. tomografię) oraz przydatne usługi pozamedyczne (możliwość płatności kartą, obsługę po angielsku, etc.).

Sam serwis umożliwia także wchodzenie w interakcje społeczne z innymi użytkownikami – zapraszanie do znajomych, udział w wydarzeniach, etc., można powiedzieć, że to taki pieskowy Facebook, co jest sympatycznym dodatkiem do podstawowych założeń. Brakuje tylko dedykowanej aplikacji, która zapewniłaby szybki dostęp do wszystkich funkcjonalności usługi za pomocą smartfona.

***

Karta Medyczna Online to specyficzna usługa, bowiem jej największą przydatność odkrywa się przede wszystkim wtedy, kiedy często odwiedza się z psem gabinet lekarza weterynarii, a więc w niezbyt przyjemnych okolicznościach. Gdy zwierzak tryska zdrowiem, a weterynarza widzi wyłącznie przy corocznym szczepieniu przeciw wściekliźnie Karta może wydawać się wręcz niepotrzebna, jednak gdy dzieje się coś, co sprawia, że ukochany pies na gwałt potrzebuje pomocy, szczególnie w obcym miejscu, zdecydowanie lepiej jest ją mieć niż odwrotnie.

Zalety i wady:

+ dokumentacja medyczna psa w jednym miejscu;
+ wszystkie badania, wyniki, etc. zawsze przy sobie;
+ łatwiejsze umawianie wizyt;
+ wyszukiwarka klinik – przydatna zwłaszcza w awaryjnych sytuacjach;
+ aspekt ekologiczny – minimalizowanie zużycia papieru;
+ bardzo przydatna sprawa przy nieuporządkowanym trybie życia i wyjazdach;
+ fajna cena;

+/- możliwość wchodzenia w interakcje społeczne z innymi użytkownikami;

– brak dedykowanej aplikacji.

 

Tekst powstał we współpracy z serwisem pupil.pl.

  4 komentarze do tekstu: „Recenzja: Karta Medyczna Online

  1. P.
    21 kwietnia 2018 at 07:25

    Jak serwis utrzymuje informacje nt. sprzętu w klinikach? Kliniki same to deklarują, serwis obdzwania przychodnie czy jest to np informacja wyciągana automatycznie w jakiś sposób?

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      25 kwietnia 2018 at 14:07

      Obawiam się, że to pytanie raczej do twórców usługi niż osoby, która korzysta z Karty jako zwykły użytkownik. Skontaktuję się jednak z twórcami Karty Medycznej Online i poproszę ich o odpowiedź na Twoje pytanie, Pawle. Dam znać, kiedy czegoś się dowiem.

  2. 27 kwietnia 2018 at 12:05

    Jeju, chcę. Dzięki Tobie, serwis właśnie zarabia na mnie 20zł 😛

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      27 kwietnia 2018 at 12:11

      Naprawdę, szczerze myślę, że warto. 🙂 Jak się prowadzi mocno nieuporządkowane życie (ciągłe wyjazdy) albo ma sporo zwierzaków (a więc dużo papierów weterynaryjnych) to serio ułatwia ogarnięcie bałaganu. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.