Pies do kwadratu

Pies do kwadratu

Kariera w psim biznesie: zoofizjoterapeuta

Powiedzieć „swoją przyszłość wiążę z psami” jest łatwo, trudniej natomiast określić co dokładnie takie stwierdzenie oznacza. Na pytanie o to, czym można się zajmować – zarówno w zawodowym, jak i hobbystycznym aspekcie – tak, aby psy były stale obecne w życiu postaram się odpowiedzieć w cyklu rozmów z rozmaitymi specjalistami z zakresu szeroko pojętej kynologii. Dziś przed Wami tajniki swojego… Czytaj dalej →

Zakupy to nie spacer

Chociaż świadomość kynologiczna z roku na rok niewątpliwie rośnie, w społeczeństwie wciąż żywe i kultywowane są zachowania, które niewiele mają wspólnego z zapewnieniem psu czegoś tak podstawowego, jak… bezpieczeństwo. Obecnie sporo mówi się o sprawach takich, jak przerasowienie, pseudohodowle oraz mądra, dostosowana do możliwości psa aktywność tymczasem kwestia, o której chcę dzisiaj napisać wciąż jest pomijana, a jeżeli już pojawia… Czytaj dalej →

Obedience: jaki powinien być dobry trener?

Szkoły dla psów przestały być czymś niezwykłym, wyrastają niczym grzyby po deszczu w każdej części kraju. Wiele z nich oferuje nie tylko lekcje codziennego posłuszeństwa, lecz również treningi sportowe z zakresu rozmaitych dyscyplin kynologicznych – obedience, rally-o, noseworku, agility czy frisbee. Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem sportowa aktywność z psem staje się coraz bardziej modna, a liczba dostępnych… Czytaj dalej →

„Jaki mądry piesek!”, czyli…

…kilka słów o przepastnej różnicy pomiędzy inteligencją użytkową, a mądrością życiową. Treningi obedience staram się organizować sobie tak, aby dość często zmieniać środowisko ćwiczeń, więc siłą rzeczy bywam z psem w rozmaitych miejscach publicznych. Również w takich, w których kręci się mnóstwo ludzi. Wykonujący figury obedience Gambit staje się wtedy nie lada atrakcją, a przypadkowa publiczność nie szczędzi pełnych radości… Czytaj dalej →

Obedience: majówka z Joanną Hewelt i Magdą Stodułko

Jak pamiętacie, tegoroczna majówka nie zapowiadała się zbyt przyjemnie. Nad Polską w najlepsze hulały deszcze, a temperatura przyprawiała raczej o szczękanie zębami z zimna niż o zadyszkę z nadmiaru ciepła. Mimo to udaliśmy się do Siebodowa pod Wrocławiem, siedziby NNL, aby trenować obedience. Szybko okazało się, że w Neverlandii słońce świeci non stop – jeśli nie to realne, to przynajmniej… Czytaj dalej →