Spacer

lomnafrontblog

Wizyta w Łomnej – uśmiech lata

Nieco ponad miesiąc temu udało mi się namówić P. na krótką wycieczkę. Wtedy pierwszy raz odwiedziłam z psami dziką plażę w Łomnej – chyba jako ostatnia spośród wszystkich psiarzy stolicy. Nie wiem, jak mogłam zapomnieć napisać na blogu o tym wiekopomnym wydarzeniu! Zwłaszcza, że to był naprawdę cudowny dzień, pełen słońca, ciepła, radosnego pluskania w wodzie, doprawiony, rzecz jasna, odrobiną… Czytaj dalej →

zarciefront

W czym noszę smakołyki na spacer?

Ostatnimi czasy jedzenie jest dla moich psów rzeczą najważniejszą na świecie. Gambit od samego początku dał się poznać jako osobnik, w który w puszce czaszki zamiast mózgu ma dodatkowy żołądek, Tytania z kolei po sterylizacji rozwinęła w miejscu utraconej macicy prawdziwą czarną dziurę, która chętnie pochłania wszystko co tylko znajdzie się w zasięgu pyska. W związku z tym, skoro już… Czytaj dalej →

pychowice1

Pychowice

Dzięki uprzejmości mojego brata każda wizyta w Krakowie obfituje we wspaniałe spacery – możemy wybrać się w miejsca wprost idealne dla setera, w które jednak często nie sposób dotrzeć komfortowo komunikacją miejską. Tym razem, kierując się rekomendacją Ewy z bloga Pies Berek, odwiedziłyśmy Pychowice. Pychowice to obszar, który został włączony do granic administracyjnych Krakowa w 1941 roku, obecnie wchodzący w… Czytaj dalej →

ZESŁAWICE

Zesławice

T. nie przepada za podróżami samochodem, szczególnie tymi długimi, jednak od tej reguły jest jeden wyjątek. Auto mojego brata ruda traktuje niemalże, jak członka rodziny, któremu należy radosne, rozmerdane powitanie. Wcale mnie to nie dziwi. Zawsze bowiem, kiedy jesteśmy w Krakowie T. tym właśnie pojazdem jest wożona na spacery. I to nie byle jakie, tylko – po prostu – najlepsze.… Czytaj dalej →

iizjazdrodzinnyfront

II zjazd rodzinny…

…czyli świąteczny spacer warszawskich Arislandów. W niedzielę 21 grudnia odbył się II zjazd rodzinny mieszkających w Warszawie rudzielców rodem z siedleckiej hodowli Arisland. Podobnie, jak za pierwszym razem spotkaliśmy się na Polu Mokotowskim, tuż przy zejściu do jeziora. Chociaż pogoda zdecydowanie nie sprzyjała długiemu włóczeniu się po parku frekwencja dopisała, a na spotkaniu pojawił się spoy tłumek zarówno ludzi, jak… Czytaj dalej →