Dobra hodowla psów rasowych. O co pytać? Jak rozumieć rekomendacje?

Dla osoby, która dopiero zaczyna swoją przygodę z psami poruszanie się w świecie kynologii często przypomina raczej przedzieranie się przez ciernisty gąszcz niż spacer po prostej drodze. Szczególnie trudnym momentem jest proces kupowania swojego pierwszego psa rasowego. Niejasne regulacje prawne i sprzeczne informacje z pewnością nie ułatwiają zadania. Dlatego wielu początkujących, którzy decydują się na wzięcie pod swój dach szczeniaka… Czytaj dalej →

Pies, dobre rady i świeże pieczywo…

…albo rzecz o tym, że (nie) fajnie jest chodzić po bułki. Jeśli ktoś zapyta mnie, jaka jest najsłynniejsza copy pasta Internetu odpowiem pewnie i bez wahania, że “Mój stary to fanatyk wędkarstwa”. Haczyki wbite w stopy i kręcenie afer na forach dla wędkarzy zawsze budziły moją (i nie tylko moją, przyznajcie się!) niezdrową wesołość. Jeśli jednak przeformułować to pytanie i… Czytaj dalej →

Controlne przebiegi treningowe obedience

W ostatni weekend po dość długiej przerwie w startach (ostatni był aż 5 miesięcy temu!) na powrót wyłoniliśmy się z zawodniczego mroku. Chcąc zapewnić zarówno sobie, jak i Gambitowi łagodny powrót do startowej rzeczywistości zdecydowałam się na udział w kameralnych przebiegach treningowych obedience organizowanych przez szkołę Control Dog. Impreza udała się wyśmienicie, a ja już ostrzę sobie zęby na kolejną… Czytaj dalej →

Niehodowlany, na kolanka, pet – co to właściwie za pies?

Kupno psa rasowego to niemały wydatek. Z roku na rok ceny szczeniąt rosną, równając do kwot, jakie za psa trzeba zapłacić w zamożnych krajach Europy Zachodniej, gdzie obowiązującą walutą jest euro. Kwestie finansowe zwykle nie stanowią przeszkody dla prawdziwych miłośników rasy, gotowych zapłacić tyle ile będzie trzeba za szczenię z wymarzonego krycia. Szczególnie, jeżeli w przyszłości zamierzają uczestniczyć w wystawach… Czytaj dalej →

Nowy dom dla psa: egoizm, moralność, dobrostan

“Pies jest dla mnie członkiem rodziny! Nigdy bym go nie oddał!”. Nie zliczę, ile razy czytałam podobne deklaracje na Facebooku – podobne, lecz nie takie same, nie sposób bowiem oddać agresji i pogardy, jaka zazwyczaj przetacza się przez grupy miłośników zwierząt, kiedy ktoś próbuje znaleźć swojemu psu nowy dom. Czy takie osoby rzeczywiście zasługują na potępienie? Nie jestem pewna. Łatwo… Czytaj dalej →