piesel1

Zima i majowe szczenię

T. od urodzenia była wprost rozpieszczana przez pogodę – na świat przyszła w połowie maja, a do naszego domu trafiła na początku lipca, kiedy przez Polskę przetaczała się fala letnich upałów. Szybko zorientowała się, że spacer oznacza nagrzaną w promieniach słońca trawę, przyjemny, ciemnozielony cień oraz wesołe harce z psami i ich ludźmi, którzy wyszli z domów, by również cieszyć… Czytaj dalej →

DSC_0192

Niespodzianka na trawniku

Dzisiejszy wpis będzie wprawdzie dotyczył czystości osiedlowych trawników, jednak nie pojawi się w nim kwestia sprzątania psich odchodów – napisano o niej już całe tomy i na razie nie mam zamiaru poruszać tego tematu. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na inny, choć nieco podobny problem. Kiedyś wydawało mi się, że mieszkam w dość miłej okolicy. Spokojnie. Wszędzie blisko. Zielono i czysto,… Czytaj dalej →

DSCF2282

Kto kogo wyprowadza na spacer

“Tobie to nawet uroczy golden retriver wejdzie na głowę” – mówili znajomi, słysząc o naszych planach dotyczących sprowadzenia do domu nowego, czworonożnego lokatora. P. natomiast, zdając sobie sprawę z tego, że dla psów od zawsze mam wyjątkowo miękkie serce, żartował, iż będę panią wyłącznie od rozpieszczenia, która grzecznie wykonuje polecenia pupila – pies tupnie łapką i nagle pojawiają się przed… Czytaj dalej →

DSC_0284

Marzenia się spełniają

Historia, którą chcę w tym miejscu opowiedzieć zaczyna się tyleż klasycznie, co zwyczajnie: dawno, dawno temu, kiedy byłam jeszcze małą dziewczynką. Mieszkałam wtedy – niestety! – nie w zamku, ale na popeerelowskim osiedlu w jednym z większych miast Polski, gdzie pomiędzy blokami i budynkiem szkoły podstawowej kryły się plac zabaw, piaskownica i kilka skrawków zieleni. Tam właśnie mieszkający w okolicy… Czytaj dalej →