Tag Archive for spacerownik

Recenzja: Hester M. Eick „Fitness z psem” + konkurs

Bycie fit jest modne nie tylko wśród ludzi: coraz więcej właścicieli psów przykłada szczególną wagę do utrzymania swoich czworonogów w dobrej kondycji fizycznej. Hester M. Eick, autorka poradnika “Fitness z psem. Program ćwiczeń na codzienny spacer” (niem. Fit mit meinem Hund. Das Sportprogramm fur die Gassirunde) wychodzi im naprzeciw i podpowiada, jak efektywnie ćwiczyć zarówno ludzkie, jak i psie ciało… Czytaj dalej →

Pychowice

Dzięki uprzejmości mojego brata każda wizyta w Krakowie obfituje we wspaniałe spacery – możemy wybrać się w miejsca wprost idealne dla setera, w które jednak często nie sposób dotrzeć komfortowo komunikacją miejską. Tym razem, kierując się rekomendacją Ewy z bloga Pies Berek, odwiedziłyśmy Pychowice. Pychowice to obszar, który został włączony do granic administracyjnych Krakowa w 1941 roku, obecnie wchodzący w… Czytaj dalej →

Warszawskie spotkanie psiarzy

Ta niedziela spędzoną w niezbyt interesujący sposób sobotę zrekompensowała T. z nawiązką. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że dzień ów przyniósł aż nadmiar wrażeń, najpierw bowiem T. biegała po Polu Mokotowskim, później przez godzinę dzielnie ćwiczyła na treningu, następnie zaś uczestniczyła w zorganizowanym przez autorkę bloga Przez świat z labradorem Warszawskim spotkaniu psiarzy. Przyznacie sami, że to całkiem sporo atrakcji. Warszawskie spotkanie… Czytaj dalej →

Zesławice

T. nie przepada za podróżami samochodem, szczególnie tymi długimi, jednak od tej reguły jest jeden wyjątek. Auto mojego brata ruda traktuje niemalże, jak członka rodziny, któremu należy radosne, rozmerdane powitanie. Wcale mnie to nie dziwi. Zawsze bowiem, kiedy jesteśmy w Krakowie T. tym właśnie pojazdem jest wożona na spacery. I to nie byle jakie, tylko – po prostu – najlepsze.… Czytaj dalej →

II zjazd rodzinny…

…czyli świąteczny spacer warszawskich Arislandów. W niedzielę 21 grudnia odbył się II zjazd rodzinny mieszkających w Warszawie rudzielców rodem z siedleckiej hodowli Arisland. Podobnie, jak za pierwszym razem spotkaliśmy się na Polu Mokotowskim, tuż przy zejściu do jeziora. Chociaż pogoda zdecydowanie nie sprzyjała długiemu włóczeniu się po parku frekwencja dopisała, a na spotkaniu pojawił się spoy tłumek zarówno ludzi, jak… Czytaj dalej →