Recenzja

Recenzja: „Jak to ugryźć” Magdaleny Łęczyckiej

Magdalena Łęczycka, zawodniczka obedience i trenerka niedawno wydała książkę. „Jak to ugryźć? Czyli pies w domu”, bo taki tytuł nosi wspomniana publikacja, to poradnik skierowany do wszystkich tych, którzy chcą mądrze opiekować się ukochanym czworonogiem, uniknąć typowych błędów w wychowaniu szczeniaka lub naprawić te już popełnione. Nie mam wątpliwości, że powinna to być obowiązkowa lektura każdego, kto myśli o sprawieniu… Czytaj dalej →

Recenzja: naturalne gryzaki Petmex

Pies, który wie, jak zająć się sobą, a przy tym to zajmowanie się nie oznacza robienia imprezy w postaci sprintów po kuchennym blacie i odrywania karniszy od ścian to prawdziwy skarb. Brylant! Tak się jednak składa, że brylanty nie rosną na drzewach, a do pokazania pełni ich piękna konieczny jest odpowiedni szlif. Podobnie jest z czworonożnymi skarbami w naszych domach.… Czytaj dalej →

Recenzja: Karta Medyczna Online

Informatyzacja wkracza w coraz więcej dziedzin ludzkiego życia – w naszej codzienności mniej jest papieru, a więcej delikatnego, błękitnego blasku ekranów komputerów i tabletów. Związane z tym zmiany często nie przychodzą łatwo, muszę jednak przyznać, że patrzę na nie optymistycznie, bo oznaczają mniej dokumentów, które mogą wyparować w najmniej oczekiwanym momencie i mniejsze marnotrawstwo papieru, a zatem większą dbałość o… Czytaj dalej →

Recenzja: szelki Dog Copenhagen

W ostatnich latach wśród właścicieli psów panuje moda na zabudowane guardy, nic więc dziwnego, że każda firma produkująca akcesoria dla zwierząt ma w swojej ofercie takie właśnie szelki. Dog Copenhagen – nowość na rynku zoologicznym rodem z Danii – nie jest w tej kwestii wyjątkiem. Flagowym produktem marki są bowiem szelki o nazwie Comfort Walk Pro Harness, mające rzecz jasna… Czytaj dalej →

Recenzja: koziołki Wooddog

Jakiś czas temu, dzięki uprzejmości firmy Wooddog moja torba treningowa wzbogaciła się o nowe zestawy patyczków węchowych oraz piękne, drewniane koziołki do obedience. Patyczki wciąż czekają na swoje miejsce w planie treningowym, natomiast aportów używam bez przerwy od kilku miesięcy. A że są to aporty nie byle jakie uśmiecham się za każdym razem, kiedy wyciągam je z plecaka. Do wyposażenia… Czytaj dalej →