Kontuzja u psa…

…albo przewodnik na odwyku. Miesiąc temu Gambita dopadła pierwsza w życiu kontuzja – nabawił się urazu mięśnia biodrowo-lędźwiowego. Od tego czasu mój pracujący, kupowany z myślą o sporcie pies zajmuje się przede wszystkim gryzieniem pyszności i leżeniem na kanapie. Jeżeli mowa o aktywności fizycznej, to Gambit uprawia teraz z wielkim oddaniem wyczynowe przewracanie się z jednego boku na drugi, na… Czytaj dalej →

Biegacze, rolkarze, rowerzyści i… psy

Gambit aktualnie ma przerwę od jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Aby moim podstawowym zajęciem w wolnym czasie nie stało się polegiwanie na łóżku pod przykryciem z laptopa staram się mimo wszystko korzystać ze świeżego powietrza bez niego, a to oznacza jazdę na rolkach i bieganie. Ogromnie brakuje mi włóczenia się po miejskich parkach i treningów, jednak muszę przyznać, że możliwość obserwowania koegzystencji… Czytaj dalej →

5 umiejętności do opanowania zanim weźmiesz psa

Bez wątpienia pies zmienił moje życie na lepsze, jednak posiadanie czworonoga to nie tylko tęcza i jednorożce. Czasem, to tryskająca z ran gorąca, czerwona jucha, zalewający oczy pot i pełen desperacji szloch. Choćbyśmy na drugim końcu smyczy prowadzili prawdziwego anioła w psiej skórze, mistrza czworonożnego savoir-vivre’u nie uda się nam uciec przed gorszymi momentami. Można za to spróbować się na… Czytaj dalej →

Seminarium obedience z Valentiną Balli

Niedawno miałam przyjemność spędzić trzy niesamowicie ekscytujące dni w czeskiej Pradze, gdzie uczyłam się obedience pod okiem aktualnej mistrzyni świata tej dyscypliny – Valentiny Balli. To było prawdziwe obedience’owe święto, które z pewnością na długo zapadnie mi w pamięć! Ta czesko-włoska przygoda miała początek jeszcze we wrześniu zeszłego roku, podczas Zbalansowanych przebiegów treningowych obedience. Ivana Šimůnková, która omawiała starty uczestników,… Czytaj dalej →

Recenzja: Karta Medyczna Online

Informatyzacja wkracza w coraz więcej dziedzin ludzkiego życia – w naszej codzienności mniej jest papieru, a więcej delikatnego, błękitnego blasku ekranów komputerów i tabletów. Związane z tym zmiany często nie przychodzą łatwo, muszę jednak przyznać, że patrzę na nie optymistycznie, bo oznaczają mniej dokumentów, które mogą wyparować w najmniej oczekiwanym momencie i mniejsze marnotrawstwo papieru, a zatem większą dbałość o… Czytaj dalej →