Pierwszy dogtrekking, cz. 2

[P., zwykle pełniący funkcję fotografa, zdecydował się napisać kilka słów, aby sprostować wszystkie te szkaradne kalumnie, jakie posypały się na niego w poprzednim wpisie. Zapraszam do lektury i polecam nacieszyć nią oczy, bo nie wiem, czy P. jeszcze kiedykolwiek zdecyduje się odezwać na blogu.] Nie ma co ukrywać, wyjście na dogtrekking nie było moim pomysłem, mimo to postanowiłem jakoś przetrwać… Czytaj dalej →

Pierwszy dogtrekking, cz. 1

24 maja w Mazowieckim Parku Krajobrazowym odbywał się zorganizowany w ramach Pucharu Dog Orient dogtrekking. W przypływie szlachetności doszłam do wniosku, że T. nie powinna cierpieć ze względu na moją kontuzję. Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, aby kiedy ja siedzę w domu, nie przemęczam się i robię wszystkie te nudne rzeczy, jakie zalecają pacjentom ortopedzi, ona wesoło spędzała czas.… Czytaj dalej →

Dolina Będkowska

Dolina Będkowska to jedna z siedmiu dolin, które składają na Park Krajobrazowy Dolinki Krakowskie. Do tego pięknego, malowniczego miejsca trafiliśmy właściwie przez przypadek: w ramach długiego spaceru planowaliśmy wycieczkę do Doliny Kobylańskiej, jednak pobłądziliśmy wśród okolicznych wśi i zamiast do Kobylan dotarliśmy ostatecznie do Będkowic, a potem Łączek Kobylańskich. Żeby nie męczyć T. długą, jak na jej dotychczasowe doświadczenia, jazdą… Czytaj dalej →

Czipowanie krok po kroku

Obok tatuaży i adresówek, czipowanie to jedna z metod, które mogą uchronić psa przed doświadczeniem bezdomności. Osobiście uważam ten właśnie sposób za najbardziej skuteczny: tatuaż odsyła bowiem do hodowli, przez co może wydłużyć ewentualną drogę powrotną do domu aktualnego właściciela czworonoga, a adresówkę zgubić jest jeszcze łatwiej, niż psa, o czym niejednokrotnie miałam okazję się przekonać. Chciałam, żeby T. zawsze… Czytaj dalej →

Wszystkiego najlepszego, piesku!

Dzisiaj T. skończyła rok. Fakt ów obchodzi ją mniej więcej tyle, co polityków problemy szarego obywatela, była więc nieco zniesmaczona, kiedy okazało się, że jej ludzie przypisują mu duże znaczenie. Odkąd bowiem w domu pojawiła się jako urocza, płowa kulka, która zdążyła się już wyrosnąć na nie mniej uroczą, mahoniową chudą tyczkę 10 maja przestał być dla nas kolejnym zwykłym… Czytaj dalej →