5 denerwujących zachowań psiarzy

Jak pokazuje chociażby blogosfera jest wielu zaangażowanych, odpowiedzialnych psiarzy, którzy bardzo poważnie traktują potrzeby swoich pupili i niemal starają się przychylić im nieba. Mam jednak wrażenie, że w zestawieniu z ogółem ludzi posiadających psy to niewielka grupa – dziś przedstawiam 5 denerwujących zachowań większości, które chociaż bywają uznawane za polski standard nie powinny się zdarzać. 1. Karmienie cudzych czworonogów Pozytywne… Czytaj dalej →

Co dało nam psie przedszkole?

Przyszedł czas na najważniejszą, a zarazem ostatnią część mikro-cyklu wspominkowego o psim przedszkolu: poruszyłam już kwestię wyboru szkoły oraz opisałam wygląd zajęć trzeba więc wreszcie ujawnić to, co wyniosłyśmy ze szkolenia – zarówno T., jak i ja. Na początku muszę zaznaczyć, że idąc na pierwsze zajęcia wcale nie byłyśmy zielone, jak wiosenny szczypiorek. Kiedy tylko T. zaczęła mi dawać swoim… Czytaj dalej →

Jak świadomie wybrać psie przedszkole? Cz. 2

Ostatnio opisywałam skomplikowany ze względu na mnogość tego rodzaju instytucji proces wybierania psiej szkoły. Nie zdradziłam jednak najważniejszej informacji – nazwy szkoły, do której ostatecznie zaczęłam uczęszczać z T. na psie przedszkole. Mam nadzieję, szanowni czytelnicy, że przez cały tydzień umieraliście z ciekawości. Po rozważeniu wszystkich za i przeciw oraz dokonaniu uważnego porównania najsilniejszych konkurentów zdecydowaliśmy się na Pozytywną Psią… Czytaj dalej →

Jak świadomie wybrać psie przedszkole?

Kiedy znajomi usłyszeli, że chcę zapisać się z T. do psiego przedszkola wielu z nich pukało się w głowę, sądząc, że to dziwna fanaberia. Wcale mnie to nie dziwi. Uwielbienie, jakim darzę T. jest powszechnie znane, toteż przypuszczam, że w duchu porównywali mnie do ludzi, o których możemy czasem przeczytać w otchłani Internetu: tych, którzy kupują swoim psom fikuśne ubranka,… Czytaj dalej →

5 „mądrości” od ludzi z ulicy

Odkąd na skwerach i w parkach pojawiam się nie tylko po to, aby przez nie przejść po drodze do celu, ale przede wszystkim, by pozwolić wyładować T. drzemiącą w niej energię w trakcie spacerów zaczepiają mnie nieznajomi. Zarówno psiarze i nie-psiarze garną się do mnie, by – czy tego chcę czy nie chcę – raczyć mnie mądrościami, dotyczącymi zwłaszcza karmienia… Czytaj dalej →