Tag Archive for zawody

Kontakty z innymi psami. Swoi i obcy na treningach i spacerach

Kontakty z innymi psami to kwestia, która wielu właścicielom czworonogów sprawia trudność. Jakiś czas temu ja również byłam w tej grupie, bo Gambit tuż po tym, jak przywiozłam go z hodowli był mocno nastawiony właśnie na tę aktywność. Obecnie jednak jestem całkiem zadowolona z tego, jak wyglądają jego kontakty z innymi psami – zarówno czworonogami znajomych, jak i tymi spotykanymi… Czytaj dalej →

Zawody obedience w Oleśnicy

W zeszłą niedzielę, 18 marca, wyruszyliśmy do Oleśnicy, żeby po trwającej kilka miesięcy przerwie wziąć udział w oficjalnych zawodach obedience. Wprawdzie chciałam nieco wcześniej rozpocząć sezon startowy w 2018 roku, jednak rozmaite okoliczności uniemożliwiły mi wysłanie zgłoszenia na Rauki Obedience Winter Cup ‘18. Ostatecznie dobrze się stało, bo oleśnickie zmagania jasno pokazały, że ten dodatkowy czas naprawdę dobrze wykorzystałam pod… Czytaj dalej →

Dobra hodowla psów rasowych. O co pytać? Jak rozumieć rekomendacje?

Dla osoby, która dopiero zaczyna swoją przygodę z psami poruszanie się w świecie kynologii często przypomina raczej przedzieranie się przez ciernisty gąszcz niż spacer po prostej drodze. Szczególnie trudnym momentem jest proces kupowania swojego pierwszego psa rasowego. Niejasne regulacje prawne i sprzeczne informacje z pewnością nie ułatwiają zadania. Dlatego wielu początkujących, którzy decydują się na wzięcie pod swój dach szczeniaka… Czytaj dalej →

Zawody obedience w Sopocie

W zeszłą sobotę startowałam z Gambitem w zawodach obedience w Sopocie. Początkowo planowałam jechać do Czech na imprezę odbywającą się w dokładnie tym samym terminie, ale system rejestracji na eventy obedience’owe, jakiego używają nasi sąsiedzi zupełnie mnie pokonał. W związku z tym w piątek rano wsiedliśmy do pociągu, by po ośmiu godzinach jazdy w pozbawionym klimatyzacji, dusznym wagonie znaleźć się… Czytaj dalej →

Oszustwo do kwadratu…

…czyli moje zawody treningowe obedience. Jakiś czas temu doszłam do wniosku, że Gambitowi dobrze zrobiłyby zawody treningowe. Ostatnie oficjalne starty wspominam nie najlepiej, bo mimo wysokich not za ćwiczenia – pewniaki byłam bardzo niezadowolona ze stanu emocjonalnego, zarówno swojego, jak i psa. Zdecydowałam więc, że następnym razem Gambit wystartuje w przebiegach treningowych, by na nowo zbudować u niego pozytywne skojarzenia… Czytaj dalej →