Nieustanne dłubanie w technicznych detalach to dla wielu osób kwintesencja obedience. Bywa jednak, że wypracowany w pocie czoła, piękny detal wcale nie przekłada się na zawodniczy sukces. To, co wyśmienicie działa podczas treningów w czasie pobytu na ringu nagle zaczyna się psuć. Wykonanie najlepszego ćwiczenia okazuje się znacząco odbiegać od tego, co jeszcze wczoraj czworonożny zawodnik prezentował na placu treningowym.… Czytaj dalej →
