Recenzja: karma Belcando Finest Grain Free Salmon

Teraz, kiedy Gambit jest już w miarę dorosłym psem lubię sprawdzać i testować karmy, których dotychczas nie znałam. Z biegiem spędzonych wspólnie miesięcy nauczyłam się, jakie składniki służą mojemu psu, a których lepiej unikać, więc lawirowanie po rozbuchanym różnorodnością rynku zoologicznym wychodzi mi coraz lepiej. Staram się szukać takiego pożywienia, które będzie oferowało zarówno wartościowy skład, jak i w miarę przystępną cenę. Ostatnio mój wybór padł na produkty spod znaku Belcando. Już ponad miesiąc Gambit wcina ze smakiem suchą karmę Belcando Finest Grain Free Salmon – najwyższa pora, aby napisać o niej na blogu.

DSC_2333_1

Morze w misce

Zgodnie z informacjami producenta karma Belcando Finest Grain Free Salmon przeznaczona jest dla psów ras małych i średnich oraz wrażliwców, cierpiących na alergię na białko zwierząt lądowych lub zboża. Skład prezentuje się następująco:

świeży łosoś (30%); amarantus (16,5%); skrobia ziemniaczana; mąka grochowa; mączka z łososia(8,5%); mączka rybna z ryb morskich(7,5%); morski zooplankton (kryl 4,5%);olej z łososia(2,5%); oleje roślinne (palmowy, kokosowy); ekspeler z pestek winogron; drożdże browarnicze suszone (2,5%); suszone strąki chleba świętojańskiego; suszona pulpa buraczana, odcukrzona; łosoś hydrolizowany; nasiona szałwii; fosforan diwapniowy; chlorek sodu; chlorek potasu; suszone zioła (razem: 0,2%: liście pokrzywy, korzeń goryczki (gencjany), centuria, rumianek, koper włoski, kminek, jemioła, krwawnik pospolity, jeżyna); juka kalifornijska.

Całość daje wymieniony poniżej skład analityczny:

białko ogólne 25,5 %, tłuszcz surowy 15%, włókno surowe 3,4%, popiół surowy 7%, wilgotność 10%, wapń 1,2%, fosfor 0,9%, sód 0,3%.

Karma dostępna jest w opakowaniach zawierających 1, 4 oraz 12,5 kg produktu, które kosztują odpowiednio 28, 90 i 230 zł.

Niebo w brzuchu

Już jakiś czas temu odkryłam, że Gambit najlepiej działa na karmach rybnych oraz pozbawionych kukurydzy. Na szczęście, to jeden z tych psów, które zjedzą dokładnie wszystko, co zaproponuje właściciel, a chwilę później poproszą o dokładkę, toteż mogę pozwolić sobie na sięganie po takie jedzenie, po jakim spodziewam się, iż będzie mu służyć. Tym razem wybrałam Belcando Finest Grain Free Salmon – bezzbożową karmę, w której podstawowe źródło białka stanowią ryby.

DSC_2327Karmę wprowadziłam bez mieszania z poprzednią. Po prostu pewnego dnia Gambit zamiast wcześniej stosowanego granulatu na śniadanie dostał miskę wypełnioną nowością od Belcando. To moja standardowa praktyka, bowiem Gambit raczej nie miewa sensacji żołądkowych po suchych karmach, szczególnie tych dobrej jakości. Tak było również tym razem. Muszę przyznać, że przez pierwszy tydzień prezenty oddawane naturze podczas spacerów były nieco luźniejsze niż bym sobie tego życzyła. Na szczęście, po upływie 7-8 dni sytuacja wróciła do standardowej, twardej normy i później już nie mogłam narzekać. Zarówno od strony ogona, jak i zębów oraz sierści pies prezentował się naprawdę bardzo dobrze.

Granulki mają bardzo intensywny, rybny zapach, który jednak nie jest (przynajmniej „moim nosem”) nieprzyjemny i sztuczny. Mimo to, osoby, które nie przepadają za wonią ryb mają niewielkie szanse zostać fanami łososiowego przysmaku Belcando, szczególnie, że opakowanie nie ma strunowego zamknięcia, mogącego zapobiegać rozchodzeniu się zapachu karmy po całym domu. Nie ulega przy tym wątpliwości, że woń jest jednym z elementów odpowiadających za naprawdę wysoką smakowitość karmy. A ta, trzeba przyznać, jest naprawdę imponująca, co zdecydowanie potwierdzają opinie znajomych niejadków. Co ciekawe, granulki nie są tłuste i oleiste, jak często ma to miejsce w przypadku karm uznawanych przez psy za posiadające wyjątkowo atrakcyjne walory smakowe.

DSC_2321

DSC_2340 Dla porównania: granulki Belcando Finest GF Salmon oraz Belcando Adult GF Ocean.

Z perspektywy właściciela średniego psa podstawową wadą karmy jest rozmiar granulek. Z pewnością z ich wielkości będą zadowoleni posiadacze psów ras małych i miniaturowych, natomiast rekomendowanie Belcando Finest Grain Free Salmon rasom średnim uważam za nadużycie. Kulki karmy są do tego stopnia drobne, że wykorzystywane podczas treningów jako nagroda powodują więcej zamieszania niż pożytku, często zdarza się bowiem, że pies zamiast złapać je i rozgryźć krztusi się nimi.

***

Belcando Finest Grain Free Salmon to sucha karma, która powinna doskonale sprawdzić się u przedstawicieli ras małych i miniaturowych, do tego alergików o wrażliwych żołądkach i delikatnych podniebieniach. Gdyby tylko Gambit był mniejszy byłabym z niej ogromnie zadowolona, bo jego kondycji podczas stosowania karmy nie mam nic do zarzucenia. Tak się jednak składa, że mój pies ponad połowę dziennej porcji dostaje z ręki za pracę, więc raczej nie spodziewam się, abym miała wrócić do tej konkretnej karmy w przyszłości. Jednocześnie, biorąc pod uwagę fajny skład i świetny stosunek jakości do ceny chętnie sięgnę po inne karmy spod znaku Belcando Grain Free.

Zalety i wady

+ stosunek jakości do ceny;
+ dobry skład;
+ intensywny zapach i duża smakowitość;

– bardzo małe granulki;
– brak zapięcia strunowego w opakowaniu.

 

Tekst powstał we współpracy z firmą Zoo-hurt, dystrybutorem produktów Belcando w Polsce.

  5 komentarzy do tekstu: „Recenzja: karma Belcando Finest Grain Free Salmon

  1. Karolina K.
    17 marca 2017 at 15:13

    Witaj. :)
    Trochę nie do końca na temat, ale powiązane… Piszesz, że karmy rybne służą twojemu psu. Trzeba jednak pamiętać, że suche karmy oparte o to źródło białka nie powinny dominować w psiej diecie (wyjątek stanowią karmy tłoczone na zimno). Podczas standardowego procesy produkcji suchych karm w obróbce stosuje się wysoka temperaturę, co powoduje utlenienie zawartych w rybach nienasyconych kwasów tłuszczowych i powstawania wolnych rodników (część z tych kwasów przechodzi również w konformację trans). Jeżeli pies dostaje wyłącznie karmy rybne lub dominują one w jego diecie, to wątroba takiego zwierzaka pracuje stale pod dość silnym obciążeniem (z resztą tyczy to się również innych narządów, ale jednak głównie wątroby). Jeśli trafi na zwierzaka ze słabszą wątrobą, to może to prowadzić do uszkodzeń wątroby i jej niewydolności.
    Nie mówię, że karmy rybne są feeee i bleeee. Nie lubię fanatycznego podejścia. :) Mogą jak najbardziej być wartościowym uzupełnieniem diety zdrowego psa. Jednak moim zdaniem trzeba o tym pamiętać. Ja osobiście starałam się, by tego typu karmy stanowiły mniej niż połowę diety mojego zwierzaka (bliżej 1/4). Jednak każdy podejmuje decyzje samodzielnie, więc nikomu nie chcę narzucać, jak powinien karmić swojego psa. :)
    A! I zapomniałabym. Na ogół karmy rybne mają na ogół wysoką zawartość fosforu, dlatego są niewskazane dla nerkowców.
    Pozdrawiam! :)

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      18 marca 2017 at 11:25

      Dzięki za wszystkie uwagi. :)
      Bez obaw, karmę zmieniam mniej więcej co dwa worki, żeby nie dopuścić do jakichś niedoborów i nie karmię psa „monokulturowo”. 😉

      • Karolina K.
        18 marca 2017 at 12:09

        Akurat o Ciebie się nie martwię. 😉 Napisałam to, bo sama znam wiele osób które np. mają psich alergików, którzy karmią wyłącznie karmami rybnymi, zamiast poszukać innych tolerowanych przez ich psów źródeł białka i stosować je naprzemiennie. A mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że rybne karmy mają swoje wady. Nawet większość wetów nie jest tego świadoma. :)

  2. 18 marca 2017 at 00:43

    Skład świetny, ale z powodu zapachu odpada – pies pewnie byłby zachwycony, ale mnie od rybnego aromatu mdli…

    • Pies do kwadratu
      Pies do kwadratu
      18 marca 2017 at 11:26

      Niestety, taki zapach to jest coś, co nie każdy lubi, zupełnie to rozumiem. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.