Recenzja: naturalne gryzaki Petmex

Pies, który wie, jak zająć się sobą, a przy tym to zajmowanie się nie oznacza robienia imprezy w postaci sprintów po kuchennym blacie i odrywania karniszy od ścian to prawdziwy skarb. Brylant! Tak się jednak składa, że brylanty nie rosną na drzewach, a do pokazania pełni ich piękna konieczny jest odpowiedni szlif. Podobnie jest z czworonożnymi skarbami w naszych domach.… Czytaj dalej →

5 rzeczy do zrobienia z kontuzjowanym psem

Gambit powoli wychodzi na prostą. Po czterech tygodniach wylegiwania się na kanapie i dwóch poświęconych wyłącznie spokojnym spacerom na smyczy staram się na nowo zbudować mu mięśnie, a także (najważniejsze!) ostrożnie wracam do treningów obedience. To wciąż nie ta intensywność i częstotliwość co przed urazem, niemniej niezmiernie cieszy mnie każda, nawet najkrótsza sesja szkoleniowa – Gambita zresztą także. Radość radością,… Czytaj dalej →

Dziecko kontra pies w przestrzeni publicznej

Międzynarodowy Dzień Dziecka to świetna okazja, aby przyjrzeć się kontaktom najmłodszych z psami. Wierzę, że każde dziecko powinno mieć styczność ze zwierzętami, jednocześnie jednak odnoszę wrażenie, że miejskie czworonogi i dzieci wyjątkowo często wchodzą sobie w drodzę, a ich spotkania noszą raczej znamiona konfliktu niż pozytywnych doświadczeń. *** Na początek muszę podkreślić, że nie zamierzam dotykać problemu wychowywania dziecka z… Czytaj dalej →

Kontuzja u psa…

…albo przewodnik na odwyku. Miesiąc temu Gambita dopadła pierwsza w życiu kontuzja – nabawił się urazu mięśnia biodrowo-lędźwiowego. Od tego czasu mój pracujący, kupowany z myślą o sporcie pies zajmuje się przede wszystkim gryzieniem pyszności i leżeniem na kanapie. Jeżeli mowa o aktywności fizycznej, to Gambit uprawia teraz z wielkim oddaniem wyczynowe przewracanie się z jednego boku na drugi, na… Czytaj dalej →

Biegacze, rolkarze, rowerzyści i… psy

Gambit aktualnie ma przerwę od jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Aby moim podstawowym zajęciem w wolnym czasie nie stało się polegiwanie na łóżku pod przykryciem z laptopa staram się mimo wszystko korzystać ze świeżego powietrza bez niego, a to oznacza jazdę na rolkach i bieganie. Ogromnie brakuje mi włóczenia się po miejskich parkach i treningów, jednak muszę przyznać, że możliwość obserwowania koegzystencji… Czytaj dalej →